O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

piątek, 15 sierpnia 2008

Miłość umarła

Moja intuicja nie zawiodła mnie. Pił. Rano darł się na mnie, od szmat wyzywał, od najgorszych, obrażał całą moją rodzinę. Mówił, że nienawidzi mnie, że nie chce mieć ze mną nic wspólnego, że do sądu pójdziemy po rozwód. Po co to wszystko?! Co on wygaduje?! Po 5 latach bycia razem, tak mówi bez żadnych skrupułów, bez żalu. Jakby to nic dla niego nie znaczyło. Czy tak mówi dojrzały i odpowiedzialny facet?!! On chce mieć dzieci i być głową rodziny?!!! Jak on sam ze sobą nie może sobie poradzić!!!!!!!!! Obarcza mnie całym złem tego świata. Nie wierzę już w nic, w nas, w siebie, w te durne książki, które czytałam. Nie mam od niego żadnego wsparcia, bezpieczeństwa, boję się tego człowieka, on jest nieobliczalny. Poniża mnie, wyzywa, zdarza się, że mnie bije. Może jutro będę u siebie w domu wtedy będę mogła wypłakać się, bo tutaj ukrywam moje emocje, łzy. Wstydzę się tego. Nie wiem co mam robić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz