O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

poniedziałek, 30 października 2017

Bez końca

Filipek bardzo polubił swoje przedszkole, ale niestety od września nawet przez tydzień nie był zdrowy. Pójdzie do przedszkola i po paru dniach jest chory. Najgorsze jest to, że w domu zaraża swojego małego braciszka. Najpierw z Filipkiem jeździmy do lekarza a za kilka dni z Franiem i tak bez końca. Od września Franek ciągle jest chory. Zaledwie tydzień był zdrowy, ale kiedy Filipek wrócił do przedszkola zaczęło się od nowa. Franio już ponad dwa miesiące bierze leki. W tym cztery antybiotyki. Od tych lekarstw miał brzuszek tak strasznie wydęty jak u dzieci w Afryce. Poza tym wizyta u lekarza plus apteka kosztowała nas 500 zł tygodniowo. Szkoda i zdrowia i pieniędzy. Dlatego teraz Filipek nie będzie przez jakiś czas chodził do przedszkola. Żałuję bardzo, ponieważ on lubił chodzić do przedszkola. Z dnia na dzień stał się taki samodzielny. Zaprzyjaźnił się z Kubą. Wszystko robili razem. Kiedyś Filipek opowiadał mi, że Kuba powiedział mu, że Filipek jest "pięknym kolegą" a Filip odpowiedział, że Kuba jest "najpiękniejszym chłopczykiem". Miło było wejść do sali i widzieć ich razem zadowolonych w ławce. Rozmawiali. Mieli już jakieś swoje tematy, swoje sprawy. No ale niestety. Najbardziej cierpi Franuś. Serce mi pęka z żalu...
24. października Filipek skończył 5 lat! Impreza urodzinowa odbyła się w sobotę. Filipek był bardzo przejęty. Od samego rana wypatrywał gości. Pomógł nakrywać do stołu. Pięknie się ubrał. Od nas dostał wojskową rolnetkę i słodycze. Od cioci M. bezprzewodowy głośnik. Od babci i dziadka otrzymał Lego. Od wujka A. pieniądze.
Franuś nasz to taki fajny chłopczyk. Macha "papa", przesyła buziaki, pokazuje jak dużo ma kłopocików. Uwielbia kotki i jak każdy chłopiec samochody. Podobnie jak Filipek lubi muzykę. Wieczorami włączamy sobie na you tube piosenki: "Oczy zielone", "Ruda tańczy jak szalona", albo "Gangam style" i wszyscy tańczymy. Filipek dużo mi pomaga przy Franiu. Przypilnuje go, żeby krzywdy sobie nie zrobił i pobawi się. A nieraz jeden i drugi łobuzują. Coś rzucają, albo ganiają się. Nie cierpię tego, bo wtedy zawsze któryś może się uderzyć. Jeden rozśmiesza drugiego. Mamy wesoło.