O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

niedziela, 27 października 2013

Dzień za dniem

Gdy wstajemy, ostatnio po godzinie 7., najpierw Filipek je cyca a potem zasuwa na czworakach do okna zobaczyć, czy na parkingu stoją samochody. Z radości popuka rączką w szybę. Później ubieram synka a następnie z wielkim trudem usiłuję ogarnąć mieszkanie i ugotować Filipkowi obiad. Filipek jest moim ogonkiem- tam, gdzie jestem ja musi być i on. Kręci mi się między nogami, otwiera szafki, wszystko wyciąga i rozrzuca, włącza piekarnik na 250 stopni, rusza psa miski i rozlewa wodę. Filipek potrafi bawić się samodzielnie, ale muszę być z nim w pokoju, bo gdy tylko wyjdę, zaraz podąża za mną. Kiedy ugotuję obiad, je śniadanko a potem mamy jeszcze jakąś godzinę zabawy, ponieważ między 10. a 11. Filipek ucina sobie drzemkę. Kiedy śpi, idę z psem na spacer, robię sobie śniadanie i odpoczywam. Niestety, Filipek śpi BARDZO czujnie. Gdybym zaczęła coś robić, jak on śpi, zaraz obudziłby się. 

Gdy wstanie je obiad i idziemy na spacerek. Podczas spaceru Filip ma mnóstwo wrażeń. Zachwyca się samochodami, koparkami, zegarem na gminie, kwiatkami, drzewami, zwierzątkami. Często odwiedzamy babcię i dziadka. 


Po powrocie, Filipek znowu coś je, troszkę się jeszcze bawimy i synek ponownie udaje się na drzemkę, ale to nie zawsze. Potem znowu jest czas zabawy i powoli oczekujemy powrotu taty. Kiedyś, podczas zabawy, powiedziałam jemu, że jeszcze trochę i tatuś wróci z pracy a on zaraz zostawił swoje zabawki i na czworakach poszedł do swojego pokoju, stanął koło łóżka i próbował dostać się do okna, gdyż chciał zobaczyć, czy tata już jedzie czy nie. Jak on dużo już rozumie... 


Później jest czas zabawy z tatą, kolacja i kąpiel. Odkąd Filipek skończył dwa tygodnie, kąpiemy go wspólnie z mężem :) Tatuś mocno go trzyma w wanience, bo synuś uprawia w wodzie przeróżne akrobacje, a ja go myję. Razem go też suszymy, ubieramy w piżamki i kładziemy do łóżeczka. Do snu włączamy Filipkowi piękne kołysanki. Nie minie chwila a on słodko śpi. I tak mija nam dzień za dniem...

Rok i 3 dni

4 komentarze:

  1. Dzieci lubią szafy :) moja ma to samo do jednej pozwalam jej zawsze podejść i bawi się pudełkami, które tam są. Przynajmniej ma zajęcie. A co do wyprowadzania psa napisałaś, ze robisz to gdy mały śpi. Nie boisz się go zostawić samego? Teraz akurat pogoda dopisuje do tych spacerków :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostawiam go samego tylko w swoim łóżeczku, gdy śpi i to maksimum na 10 minut. Tak jest najbezpieczniej. Nie mam innego wyjścia, muszę wyjść z psem na spacer, bo inaczej nabrudzi w domu :)

      Usuń
  2. Takie dzieciaczki potrafią wszędzie wejść :) Widziałam jak siostrzenica męża była w wieku Filipka, co wyczyniała :) Wszystkie dolne szafki teściowa musiała pozakręcać na gumkę, bo mała otwierała :) Teraz jest już 3-letnią pannicą, ale troszkę niegrzeczna się robi i zaczyna płaczem wszystko wymuszać. Albo płacze bez powodu.
    http://mlodakobieta891.blogspot.com/

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filipek z ciekawości wszędzie zagląda, ale tak ogólnie jest bardzo grzecznym i spokojnym dzieckiem. Przynajmniej na razie :)

      Usuń