O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

niedziela, 28 lipca 2013

A ja sam już wstaję... :)

Rośnie mi synuś, oj rośnie. I to bardzo szybko. Codziennie zachwyca mnie swoimi nowymi umiejętnościami. A mnie czasami brakuje takiej malutkiej istotki, zupełnie niewinnej, bezbronnej. Czuję, że Filipcio powoli oddala się ode mnie. Oczywiście, nie dosłownie, ale kiedyś, gdy leżeliśmy razem w łóżku, on leżał przy mnie tak grzecznie, spokojnie, był we mnie taki wpatrzony. Mogłam go przytulać, ile chcę, całować a teraz... Teraz to wszystko w około jest ciekawsze i fajniejsze od mamy. Filipek zaledwie kilka sekund poleży koło mnie a potem szybko robi przewrót na brzuch i... rusza w świat. Musi dokładnie obejrzeć nasze ściany w pokoju, parapet, szafę. Długo w miejscu nie usiedzi. Tak samo jest na dworze. Już nie trzyma się blisko mamy, bo chce wszystko zobaczyć, dotknąć, włożyć do buźki. Interesuje go wszystko: ziemia, kamienie, babci kwiatki, kotek. Na brzuszku przemierza cały ogródek, wzdłuż i w szerz. 
Kiedy mąż przyniósł mi z piwnicy orbiterek, umyłam sprzęt i tak siedziałam na kanapie, przyglądałam się mu i czekałam na motywację do ćwiczeń. Nagle synek doczołgał się do pedałów, złapał je obiema rączkami i nagle, w jednej chwili, podciągnął się na nie a potem szybko przełożył rączki wyżej i samodzielnie wstał, przytrzymując się orbiterka. Byłam w szoku. Filipek stał z nóżkami szeroko rozstawionymi, troszkę chwiał się. Nigdy jeszcze samodzielnie nie wstał a teraz poszło mu to tak gładko. Jakby robił to od dawna. Mój odważny zuch :)
Ostatnio, kiedy Filipek jest czymś zafascynowany, pokazuje rączką przedmiot, który mu się podoba i z zachwytu, cichutko szepcze takie krótkie "e,e,e" :)



Filipek jest bardzo zżyty z naszym pieskiem. Kiedy Dzióbek jest na balkonie Filipek ani na krok nie odchodzi od balkonu, kuca tam i puka w szybę do psa. Kiedy wpuszczę Dzióbka do mieszkania, Filipek zaczepia go. Pełza do jego piłeczki, bierze ją w rączkę i wyciąga do niego dłoń z piłką a wtedy Dzióbek podchodzi do Filipka, wącha jego główkę i liże go a potem delikatnie zabiera mu z rączki piłeczkę i siada z piłką dalej. Kiedy Dziób widzi, że Filipek znowu zbliża się do niego, zabiera piłkę i siada znowu metr dalej a Filip ciągle za nim podążą i tak w kółko. Niezłą mają zabawę :)
9 mies.,  4 dni




4 komentarze:

  1. jejciu jaki on jest sliczny, no słodziak :)) do całowania....
    i wspaniale rośnie, juz jest taki duzy .....
    serdeczności dla was,,,,

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny jest...chyba podobny do Ciebie prawda?
    I jaki silny!!!

    XXXX

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy mówią, że Filipek to jest czysty tata, że choćby nawet Romek chciał to nie wyprze się syna ;) I ja również tak myślę :)

      Usuń