O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

niedziela, 28 lipca 2013

Takiego spotkania to jeszcze nie było. Phi...

Wczoraj byliśmy z wizytą u... teściów. Nie spodziewali nas się, ale szczerze ucieszyli się z naszych odwiedzin. U nich w domu było gwarno, bo przyjechała do nich na wakacje wnuczka a poza tym mieszka jeszcze z nimi ich syn- ten, którego tyle lat spłacaliśmy długi. To zupełnie popsuło nasze relacje z rodziną męża. Jednak już dawno odpuściliśmy to wszystko, bo szkoda tylko było naszych nerwów i zdrowia. Takiego spotkania nie było od 7(?) lat. Ani razu nie spotkaliśmy się w tym gronie, od kiedy tak nas oszukał. Więc to była przełomowa wizyta. Było bardzo fajnie, miło. Filipek noszony był z rąk do rąk i przez wszystkich (przez babcię też) całowany i chrupany. A Karolinka, jego 8-letnia kuzynka, była bardzo zafascynowana Filipkiem. Opiekowała się nim, jak osoba dorosła i cały czas do niego mówiła: "Filipek, jaki ty jesteś fajny". Gdy odjeżdżaliśmy, żegnała się z nim tak, jakbyśmy żegnali się na zawsze. Wzięła jego buźkę w rączki i wycałowała mu główkę. Potem, otworzyła jeszcze drzwi samochodu z drugiej strony, od strony Filipka  i jeszcze raz cmoknęła go w główkę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz