O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

środa, 6 kwietnia 2016

Oczekując braciszka

Mamy imię dla dzidziusia. To był trudny wybór. Większość imion męskich jakoś nie przypadła mi do gustu, ale koniecznie już chciałam wybrać imię, bo mówić o synku cały czas "dzidziuś" to już głupio i tak bezosobowo. A ja koniecznie chciałam zwracać się już do dzidziusia po imieniu. Wybrałam imię Mateusz, jednak Romek nalegał na Franka i po raz pierwszy w życiu nie chciał ustąpić. Widocznie musiało mu bardzo zależeć a skoro dla mnie zarówno Mateusz jak i Franek było obojętne ani do jednego imienia, ani do drugiego nie byłam przekonana, więc ustąpiłam. I cieszę się z tego bardzo. Będzie więc FRANIO! Filipek i Franek!!!
Filipek tak bardzo nie może doczekać się braciszka. Jest już taki duży, brakuje mu kompana do zabawy. Ciągle pyta, kiedy będzie lato, bo wie, że latem urodzę.
W sklepie rozpoznaje ubranka dla maluszków i pyta się, czy kupimy to dzidziusiowi. Chce także kupować dla braciszka maskotki, grzechotki, butelki.  Gdy widzi akcesoria dla niemowląt pyta się, czy to przyda się dzidziusiowi. 
Często pyta się co dzidziuś robi w brzuchu, czy bawi się autami. Obiecuje, że jak urodzi się pożyczy mu swoje samochody a jak braciszek nie będzie mógł dosięgnąć ogromnego ramienia dźwigu to go podsadzi. Będzie go też podrzucał w górę, bo Filipek bardzo lubi  jak tatuś tak mu robi. Pyta się, czy dzidziuś będzie z nim się bawił i pomagał mu w szopce na ogródku. Gdzie będzie spał (zapowiedział, że z tatusiem), albo siedział w samochodzie. Pyta się, czy braciszek umie spawać. Opowiada o tym, że jak będzie lato i pojedziemy z dzidzią nad jezioro to Filipek będzie się kąpał a dzidziuś tylko z mostku będzie go obserwował, bo jest jeszcze za malutki, żeby moczyć nóżki. 
Kiedy zaboli mnie brzuch, bo Franio w nim szaleje i powiem: "oła" natychmiast przybiega do mnie Filipek i pyta się: "Mamusia to dzidziuś puka?" i zaraz kładzie mi rączkę na brzuchu. Wieczorami głaszcze mój brzuch, przytula się i mówi, że bardzo mocno kocha dzidziusia. 
Filipek z ogromnym zainteresowaniem słucha, gdy opowiadam mu, że będzie starszym braciszkiem, że pomoże pilnować Frania, żeby sobie krzywdy nie zrobił i żeby nie narozrabiał, że pomoże mi myć nóżki braciszka albo poda puder lub pieluszkę. Wtedy Filipek instruuje mnie, że muszę kłaść niżej chusteczki nawilżone, bo teraz ich nie sięgnie. 
Filipuś uwielbia słuchać historyjek o tym jak sam był mały: jak raczkował (chodził jak piesek) i jak doił smoczka. Pewnego dnia, obudzi się zły i poszedł do kuchni, wyjął smoczka z buzi i sam wyrzucił go do kosza na śmieci a później, kiedy bawiliśmy się u tatusia w pokoju zobaczyliśmy przez okno śmieciarkę, jak opróżnia kosze i... zabiera smoczek Filipka. Tej opowieści mógłby słuchać na okrągło. Mówi: "Opowiedz mi jeszcze raz" i śmieje się z tego i śmieje.
Kiedyś zapytał się mnie, jak się rodzi dzidziusia?! Pyta się także, z kim on będzie jak ja będę w szpitalu. Zapewnia, że przyjedzie do mnie do szpitala z tatusiem. Byłam w szoku, że on nie boi się szpitala, że będzie chciał przyjechać.

3 lata, 5 miesięcy, 1 tydzień i 6 dni
27/28 tydzień ciąży

3 komentarze:

  1. Fajnie, że Filipek tak cieszy się i czeka na brata :) Tylko może być zawiedziony, że zanim podrośnie i będzie mógł i umiał się z nim bawić minie sporo czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Filipek na pewno bedzie trochę zaskoczony i bardzo zazdrosny :) ale pół roczku szybko minie i potem będą mogli razem bawić się :)

      Usuń
  2. Najważniejsze to od początku uczyć szacunku i miłości rodzeństwo. Zgadzam się z ineską. Filipek pewnie po pierwszym zachwycie może być trochę zaskoczony, że dzidziuś nie bawi się z nim autami, ani nie kopie piłki.

    Imię Franio niezbyt mi się podoba, Mateusz o wiele bardziej, ale najważniejsze, żeby synek urodził się zdrowy. A do lata coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń