O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

środa, 9 marca 2016

Szósty miesiąc

To już szósty miesiąc ciąży. Mdłości  w końcu ustąpiły, jednak nadal nie czuję się super. Najbardziej przeraża mnie ból w kroczu. Nie mogę wtedy chodzić a gdy położę się ból wcale nie mija. Nie mogę ruszyć nogą, przekręcić się na bok, bo gdy próbuję to tak mocno boli jakby miało mi brzuch rozerwać. Czuję straszny ucisk. Już sama nie wiem dokładnie, w którym miejscu mnie boli: czy to krocze, czy podbrzusze. W poniedziałek miałam wizytę u ginekologa i wszystko jest w porządku. To niby macica powiększa się, ale w pierwszej ciąży nie odczuwałam takiego bólu, tylko trochę pod koniec ciąży. Cieszę się, że Maluszek często fika w brzuszku. Czuję się wtedy taka szczęśliwa i spokojna a kiedy jakiś czas jest cisza strasznie niepokoję się. Z moim samopoczuciem też jest różnie. Często opadam z sił, robi mi się słabo, duszno, ciężko, ledwo chodzę. Na pewno przyczyniła się do tego moja nadwaga sprzed ciąży, ale staram się być w ruchu. Do południa spaceruję z Filipkiem, natomiast po południu, kilka razy w tygodniu, spaceruję ok. 4 km. I nie wiem jak to jest, ale na razie w ogóle jeszcze nie przytyłam. Wciąż ważę dwa kilogramy mniej niż przed ciążą. Wieczorami jestem taka zmęczona, że z tego zmęczenia nie mogę usnąć do 2.-3. nad ranem a gdy zdarzy się, że usnę wcześniej to potem w dzień źle się czuję. Jestem tak skołowana, że po prostu lepiej funkcjonuję wtedy, kiedy w nocy nie śpię. Wszystko na odwrót.
Myślałam, że oczekując drugiego dziecka ciąża szybciej minie niż z pierwszym, bo człowiek pochłonięty jest opieką nad starszakiem i tak bardzo nie skupia się i nie myśli o ciąży, ale nic bardziej mylnego. Mnie tak bardzo, bardzo, bardzo dłuży się. Chciałabym, aby dzidziuś był już z nami. I Filipek również tak bardzo chce, żeby braciszek był już z nami. Często pyta się o brata, czy jest zdrowy, czy jest duży. Opowiada, że będzie leciutko bujał dzidziusia i przytulał, że będzie z nim łobuzował, ale mimo to, mam wrażenie, że to dla niego jakaś mrzonka, bo tyle mówimy o braciszku a jego wciąż jeszcze nie ma. Filipek jest już duży, chciałby mieć towarzysza do zabawy, przyjaciela. Kiedy wróciłam od lekarza, Filipek zaczął marudzić: "Mamusia! A ja już teraz chcę bawić się z braciszkiem!". Widać, nie tylko my nie możemy doczekać się GO. 
24. tydzień ciąży
Filipek ma 3 lata, 4 miesiące, 2 tygodnie

2 komentarze:

  1. Tak czytając pomyślałam, ze ten ból może odczuwasz ze względu na te km. O ile pamiętam to ja co prawda po porodzie, ale w ciąży też tak miałam że jak za dużo chodziłam to bolało krocze i podbrzusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te bóle to faktycznie od wysiłku, ale jak to w domu, zawsze jest coś do zrobienia. A spacer mnie uspokaja, relaksuje i chyba dzięki niemu trochę lepiej śpię.

      Usuń