O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Pies. Tata. Zaczepka

Nasz piesek wyciągnął jedzenie z miski i przyszedł jeść do pokoju. Szybko pogoniłam go z pokoju, ponieważ Filipek bierze okruchy do buźki. Pies warknął na mnie i szybko uciekł do kuchni. Za moment Filipek mówi groźnie: "aaa". Dokładnie tak, jak pies! Teraz pytamy się Filipka, jak robi piesek a on odpowiada: "aaa" i za chwilę zrobi "nu-nu" - pogrozi psu paluszkiem :)
Raz moja mama wzięła Filipka na spacer. Podczas spaceru Filipek zaczął do niej mówić: "tata, brum-brum". A mama do niego: "tak, tatuś pojechał do pracy". Po chwili spojrzała w kierunku, w którym patrzył Filipek i zobaczyła, że samochód Romka stoi pod blokiem. Filipek powiedział jej, że tata wrócił już do domu :)
Mama kupiła Filipkowi samochodzik-ciężarówkę. Na drugi dzień Filipek pokazuje nam ten samochód i woła: "baba, baba". Chłopak pokazywał, że od babci dostał ten samochód. Jak zapamiętał to.  
Wieczorem, gdy strzelali petardy, Filipek bał się sam zasypiać. Stałam więc nad łóżeczkiem i głaskałam go po główce. On tak głęboko wpatrywał się w moje oczy a za chwile zaczął śmiać się. Ledwo ja powstrzymywałam się od śmiechu. Dlatego starałam się nie patrzeć na Filipka i zakryłam twarz ręką a drugą ręką dalej głaskałam go. Wtedy on przecisną nóżkę przez szczebelki od łóżeczka i nogą zaczął mnie szturchać i śmiać się. Mała zaczepka :)
A jaki zrobił się z niego mały zazdrośnik o mamę. Kiedy Romek przytula mnie i daje buziaka, Filipek rzuca wszystko i biegnie do mnie. Już z daleka rozkłada szeroko rączki, żeby mnie przytulić i otwiera buźkę, aby dać mi buziaczka. A kiedy podbiegnie do mnie, odsuwa ręką twarz Romka i mnie mocno przytula i całuje :)) A tata taki zazdrosny... Hihihi :)
Rok, 2 miesiące, 2 tygodnie, 6 dni

1 komentarz: