O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

czwartek, 20 października 2011

Pani magister !!!

Wszyscy płaczą z radości, ze szczęścia, ponieważ od dzisiaj jestem już panią magister!!!  Chociaż jeszcze to do mnie nie dociera. Uwierzę chyba dopiero wtedy, gdy odbiorę dyplom :)
Stresu nie było końca, ale podczas obrony panowała bardzo przyjemna atmosfera, jak nigdy. Promotor zachwalał moją pracę a i recenzentce bardzo zaimponowałam, ale z tych emocji, nie bardzo już pamiętam, co mówili. Z pracy dostałam 4, a z obrony 3. Na początku czułam trochę niedosyt, ale teraz jestem przeszczęśliwa, że mam to już za sobą, że 8 lat mojej udręki skończyło się.
Po obronie zadzwoniłam do rodziców, pochwalić się.  Wcześniej im nic nie mówiłam o obronie, bo tak naprawdę nie wierzyłam, że mi się uda. Nie chciałam ich rozczarować. Najpierw były okrzyki radości a potem płacz... Mama po jakimś czasie zadzwoniła do mnie powiedzieć, że wchodzi do kuchni a tam tata siedzi przy stole  i płacze.
Zadzwoniłam też do babci, od wakacji nie rozmawialiśmy z powodu tych spięć z dziadkiem. Pomimo tego, że dziadek jest teraz w szpitalu, babcia rozpromieniła się. Potem mama znowu do mnie zadzwoniła, przekazać, że babcia do mamy zadzwoniła cała zapłakana z radości, że Madzia się obroniła.
Dziewczyny dziękuję za wsparcie, za otuchę!

20 komentarzy:

  1. :))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. i super!! wiedziałam :D GRATULUJE i ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. widzisz, mowilam, ze to nic strasznego :) Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mowilam ze sie uda:) Wielkie gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje, dobrze że masz to już za sobą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratulacje!! alez ci zazdroszcze, cudnie:-)))) alez musisz byc przeszczesliwa, ciesz sie tym jak najdluzej :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. aa to byłam ja, kiedyś Sowa, znana takze jako rarytasowa :-) wrocilam :-) ale nie mam dobrych wiesci takze jesli wejdziesz do mnie to na wlasne ryzyko :-)
    z twoim jednak 'szczesciem' aktualnymmoj pesymizm nie wskazany ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. oh yeah! :D GRATULACJE MADZIU :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko! Wiem ile kosztowało Cię to nerwów, więc tym bardziej się cieszę razem z Tobą. Wielkie gratki Pani magister! Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie :) bardzo się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję serdecznie!!!!!! Sama niedawno przezywałam obronę, więc wiem, jaki to stres.. Ale najważniejsze, ze masz to już za sobą :) A co to za studia, jeśli mogę spytać, że 8 lat trwały? Pozdrawiam! :)

    Ps. Właśnie przypadkiem tutaj trafiłam i coś mi się wydaje, że często będę wracać :) Zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam serdecznie :) Studia były 5-letnie, skończyłam filologię polską, ale niestety miałam porażkę za porażką, dlatego tyle czasu to trwało. Przez to wszystko, zupełnie straciłam wiarę w siebie, dlatego ciągle jeszcze nie mogę uwierzyć w to, że udało mi się. I jednocześnie cieszę się, że ten etap życia, mam już za sobą. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń