O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

niedziela, 9 kwietnia 2017

Nowe mieszkanie

Plany zmieniają nam się tak szybko, że za nami nikt nie nadąży. Czasami nawet sama nie nadążam. Praktycznie od roku myśleliśmy o zmianie mieszkania: kupnie nowego albo o budowie. Cały czas zastanawialiśmy się, analizowaliśmy, przeglądaliśmy oferty. Mieliśmy w życiu ponad 10 przeprowadzek (potem przestałam już liczyć) i dlatego teraz nie chcieliśmy popełnić żadnego błędu. W końcu znaleźliśmy, te jedyne, idealne, wymarzone. Szukaliśmy daleko a ono było bardzo blisko. Dobrze, że mój R. czuwał. Do poprzednich mieszkań nigdy nie byłam przekonana, ale kupowaliśmy z konieczności, bo nie było wyboru. A teraz nam się poszczęściło. Po świętach rozpoczynamy kapitalny remont a w czerwcu czeka nas przeprowadzka. Jestem przekonana, że tam już zostaniemy na długie lata. 

3 komentarze:

  1. Powodzenia. Skoro to własne to dlaczego mielibyście je zmieniać, no chyba że wynajem?

    OdpowiedzUsuń