Ciągle dręczy mnie to [klik].
Już trzy miesiące nie widzieli wnuka. Nie zadzwonili do męża zapytać się, co u Filipka. Jakby nie istniał. Nie przejawiają w sobie żadnych ludzkich uczuć: miłości ani troski. Doszły mnie słuchy, że... szykują jakąś niespodziankę dla Filipka na Dzień Dziecka. Nie wiem, jak się zachować, czy mam z nimi rozmawiać, czy w ogóle, jak przyjadą, mam wpuścić ich do mieszkania?! Nienawidzę tych fałszywych ludzi z całego serca!!!
Nie wiem, co mam robić, żeby nie skrzywdzić mojego, małego chłopca :(((((((
Pomóżcie :(