Napisałam pracę magisterską!!! W ogóle miałam już takiego doła, że myślałam, że wcale jej nie napiszę. Stres zamiast mnie mobilizować to mnie paraliżował, nie byłam w stanie nic robić tylko płakałam. Ale kiedy w końcu się już za nią wzięłam nie mogłam oderwać się od pisania, hihihi ;) Muszę przyznać, że wakacje zrobiły swoje, odpoczęłam i takiego natchnienia i zapału dostałam, że skończyłam szybciej niż przypuszczałam :) Praca zajęła mi 100 stron A4. Tylko mam nadzieję, że profesor nie będzie kazał mi zbyt wiele poprawiać, bo nigdy nic nie wiadomo. Teraz, z bólem żołądka, oczekuję odpowiedzi od promotora.
Poza tym niespodziewanie pojechaliśmy na weekend do mojego rodzinnego domu. Posiedzieliśmy, poplotkowaliśmy, zaliczyliśmy ostatniego grilla w tym roku i wróciliśmy do domku.
Niestety, musimy przełożyć spotkanie u notariusza, bo nie zdążymy na czas zebrać tyle pieniędzy.
W łazience zamontowaliśmy kabinę z hydromasażem.
No i ostatnio cierpię na bóle zęba i dziąseł a co za tym idzie boli mnie też ciągle głowa i ogólnie źle się czuję. Jakiś czas temu byłam u dentystki, ale baba nie chciała mi nic zrobić na NFZ, tylko próbowała wyłudzić ode mnie kasę. Wyliczyła, ile co będzie kosztowało i jak się zdecyduję to mam do niej zadzwonić. Moja wizyta trwała tam tyko 5 min.
Wszyscy tylko chcieliby kasę a ty człowieku umieraj z bólu!