O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

poniedziałek, 14 maja 2012

W zeszłym tygodniu byłam u ginekologa. W dalszym ciągu mam zapalenie pochwy, drożdżaki. Lekarka znowu przepisała mi tabletki. Za tydzień mam kolejną wizytę. Będę miała wykonane badanie pod kątem nieprawidłowości w rozwoju dziecka i położenie łożyska. Mam nadzieję, że poznam również płeć maleństwa. A dzieciątko, co wieczór daje o sobie znać. Kręci się i kręci, że nie mogę spać. Czytałam, że maluszek najczęściej uaktywnia się właśnie w nocy, ponieważ w dzień, mama poruszając się, kołysze maleństwo, więc ono wtedy śpi a dopiero w nocy grasuje :) Najlepiej opisuje to wrażenie, porównanie ruchów dziecka, do drżenia skrzydełek motyla. W stu procentach zgadzam się z tym. Odczuwam to identycznie, choć muszę przyznać, że jest to trochę dziwne i stresujące doznanie :)) Często też czuję, jak wszystko pływa mi w brzuchu, przelewa się.
Czeka nas rozłąka, na prawie trzy tygodnie. Romek wyjeżdża na poligon. Już od kilku dni chodzę smutna, płaczę. Na co dzień jesteśmy niemal nierozłączni a teraz tyle czasu będziemy bez siebie. Na szczęście, nie będę sama przez ten czas, bo inaczej zwariowałabym. Już dzisiaj wyjeżdżam do rodziny. Pewnie za trzy tygodnie, gdy Romek wróci, będzie w szoku, kiedy zobaczy, jak bardzo urósł mi brzuszek.

14 komentarzy:

  1. Kiedyś smarnę do Ciebie dłuuugaśnego maila, bo dużo rzeczy chciałabym Ci napisać, ale na razie zostawiam tylko życzenia zdrówka i, by te 3 tygodnie minęły w mgnieniu oka. Pozdrowionka dla całej rodzinki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za życzonka :) Będę czekała na maila. Odpiszę po powrocie, bo u rodzinki nie będę miała za bardzo możliwości. Buziaki :))

      Usuń
  2. 3 tyg. szybko mina, zreszta bedziesz z rodzina to nawet nie odczujesz rozlaki...trzymaj sie kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. 3tyg w porównaniu do 3 miesięcy miną błyskawicznie...:)
    My także z mężem jesteśmy na co dzień nie rozłączni,ale raczej należymy do osób mało sentymentalnych i bardzo samodzielnych i każde sobie daje przestrzeń, dlatego owszem jakiś tam smutek w sercu jest że musiałam wyjechać 1000km od meża, ale mimo wszystko nie tęsknię mocno...:))
    pozdrawiam anairda
    zmieniłam adresso
    www.hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, ze nie będziesz sama :) A jakie płci byś chciała dzieciątko? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczo, maluch na pewno jest zdrowy, ja też zaczynam myśleć o dziecku, ale mój TŻ chyba jeszcze nie jest gotowy:(

    OdpowiedzUsuń
  6. trzy tygodnie szybko minął i znów będziecie razem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie czekają 3 dni i ciężko mi z tym... Najdłuższa delegacja Szczęściarza trwała tydzień, ale wtedy nie byłam w 9 mies. ciąży.. Na szczęście czas szybko mija i te 3 dni i 3 tygodnie miną ekspresowo.... Wykorzystaj ten czas z rodzinką, bo później trudniej będzie się ot tak, wyrwać:) Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  8. Może tym razem to paskudztwo odejdzie i będziesz zdrowa

    OdpowiedzUsuń
  9. Dacie radę!
    Miłego odpoczynku! ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie smuć się Kochana. Spróbuj pomyśleć, jak bardzo jesteś szczęśliwa i los Ci dopisuje:) Masz kochanego męża, cudowne dzieciątko w drodze, kochaną rodzinę:) A 3 tygodnie to patrząc realnie nie jest tak długo. A mąż będzie miał niespodziankę jak zobaczy Ciebie, a zwłaszcza Twój brzuszek:) Odpoczywaj i korzystaj, bo jak urodzi się maluszek będzie ciężko o czas dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dacie radę, te trzy tygodnie szybko miną no i najważniejsze, że nie będziesz sama.

    OdpowiedzUsuń