O mnie

Moje zdjęcie
Trzydzistoparolatka. Żona. Mama dwóch chłopców. Dzięki nim moje życie nabrało barw. Na blogu pragnę uwiecznić naszą (nie)codzienność. Chcesz do mnie napisać? Mój email: madzia435@gmail.com

Obserwatorzy

Online

niedziela, 19 maja 2013

Dziecka nie oszukasz !!!

Teściowie, po naszej kłótni [klik], przez pewien czas udawali, że mnie nie znają. Gdy im trochę przeszło, teściowa zaczepiła mnie na ulicy. Znowu obiecywała, że babcia przyjedzie do Filipka i weźmie go na spacer, ale ZA DWA MIESIĄCE(!), bo wtedy będzie już na emeryturze. Tak, stara, ciężko zapracowana kobieta. Pracuje przez 2-3 godziny, bo ściemnia a dla wnuka nawet godziny w tygodniu nie może wygospodarować, choćby w weekend. Tym bardziej, że teraz jesteśmy na miejscu. I w ogóle, wstydziłaby się, zapowiadać wizytę za dwa miesiące na przód. Na pewno będzie tak jak ostatnio, też obiecywała spacer i przez 1,5 miesiąca nie znalazła czasu, żeby do niego przyjechać a potem gada, że Filipek ma przecież matkę, ma ojca.
Innym razem, kiedy spacerowaliśmy z Filipkiem, ona stała koło sklepu. Gdy nas zobaczyła "uradowana" podbiegła do nas. Była w szoku, jak Filipek szybko urósł. Zaczęła do niego coś gadać i gadać, okazując fałszywą wylewność i "uczucia", że niby babcia ciekawa, co u niego słychać, niby tęskni. A Filipcio zanim ją zobaczył był rozgadany. Zawsze całą drogę do mojej mamy gaworzy a gdy ujrzał teściową zamilkł. Ona nachyliła się nad nim a Filipek spoważniał i tak przygląda się jej uważnie i przygląda, aż nagle na jego ustach pojawiła się podkówka i grube łzy popłynęły mu po policzkach. Chłopak rozpłakał się na widok babci! Ja powiedziałam tylko, że nie zna jej i poszłam, żeby Niunia nie płakała. Potem, zdałam sobie sprawę, że źle powiedziałam. Bo tyle obcych ludzi, zaczepia mnie na ulicy, wszyscy zaglądają do wózka, do Filipka, gadają do niego, dotykają go po rączce, gilgoczą po brzuszku a on dosłownie do wszystkich śmieje się w głos. Nie boi się nikogo. A na widok teściowej od razu zaczął płakać. Dziecka nie oszuka się. Nawet takie małe dzieci potrafią odczytywać intencje dorosłych osób, nastroje, uczucia. Dziecko wie, wyczuje, kto szczerze się do niego cieszy, kto naprawdę za nim tęskni.